Dziewczyna z portretu

   Do kin wchodzi właśnie najnowszy film Toma Hoopera, reżysera Jak zostać królem i Nędzników. Dziewczyna z portretu opowiada prawdziwą historię mężczyzny, który czuł się kobietą i postanowił się w nią przeistoczyć. Jest zatem pierwszą osobą znaną z imienia i nazwiska, która poddała się operacji zmiany płci.

   Akcja filmu rozgrywa się w Kopenhadze, w połowie lat 20. ubiegłego wieku. Dwoje artystów - pejzażysta Einar Wegener i jego żona, portrecistka Gerda, wiodą spokojne, szczęśliwe życie utrzymując się ze swojej sztuki. Do czasu.
   Gerda maluje portret przyjaciółki, baleriny o imieniu Ulla, a ponieważ kobieta się spóźnia, Gerda prosi męża, by ten w zastępstwie przymierzył kobiece fatałaszki. Ten się oczywiście zgadza; wówczas wpada roześmiana Ulla i widząc Einara w tiulach i jedwabiach oświadcza, że oto narodziła się im nowa koleżanka Lilly. Problem w tym, że Lilly pojawiła się znacznie wcześniej, ale Einar próbował z nią walczyć. Kiedy jednak założył na siebie damskie ubranie zrozumiał, że to jest właśnie to, czego chce, a mianowicie: chce się stać kobietą.

   W rolę Einara wcielił się laureat Oscara za Teorię wszystkiego Eddie Redmayne. To jego drugi film, w którym gra autentyczną postać (wcześniej był Stephenem Hawkingiem). I jeśli poprzednio musiał zagrać geniusza stopniowo niszczonego przez chorobę, tak tutaj czekało go jeszcze trudniejsze zadanie. Zagranie mężczyzny przemieniającego się stopniowo w kobietę nie było łatwe, ale Redmayne po raz kolejny pokazał swój geniusz, co i też doceniła Akademia Filmowa przyznając mu nominację w kategorii Najlepszy aktor.
   Klasą w sobie, a także równorzędną partnerką dla Eddiego jest także Alicia Vikander, wcielająca się w postać Gerdy, również nominowana do Oscara.


Komentarze