Za nami kolejne mecze Mundialu. I pierwsze niespodzianki.
- Korea pewnie wygrała z Czechami 2:1, mimo iż to goście wyszli na prowadzenie jako pierwsi.
- Kanada zremisowała z BIH 1:1, co można uznać za pierwszą niespodziankę tego turnieju.
- USA pokonały Paragwaj 4:1, co - póki co - jest najwyższym wynikiem na turnieju. Damián Bobadilla został autorem pierwszego samobója Mundialu.
- Katar zremisował ze Szwajcarią 1:1, co także można uznać za niespodziankę. Warto odnotować, że Embolo w 17' wykorzystał rzut karny, a bramka dająca remis gospodarzom padła w 94'. Samobój Miro Muheim przesądził o sprawie. Niestety Helweci byli bardzo nieudolni.
- Zapowiadane jako hit starcie Brazylia vs Maroko zakończyło się rozczarowującym (?) wynikiem 1:1. Najpierw na prowadzenie wyszli goście - Saibari 21' (asysta Brahim), a potem w 32' wyrównał Vini, który został także wybrany graczem meczu. Brazylia nie powaliła na kolana, Maroko spokojnie mogło wygrać, ale zabrakło nie tyle umiejętności, to raczej szczęścia.
- Haiti to jedno z najbiedniejszych państw świata, a jego reprezentacja jest dosłownie bezdomna, odkąd jeden z lokalnych gangów przejął kontrolę nad stadionem, na którym reprezentacja rozgrywała swoje mecze. Mimo to Haiti wygrało swoją grupę i po X latach pojechało na Mundial. W swoim pierwszym meczu trafili na Szkotów, którzy wygrali po golu McGinn z 28'.
- Australia pokonała 2:0 Turcję, która miała swoje momenty, ale była nieskuteczna. Grający od początku Arda mógł zdobyć bramkę dla swojej reprezentacji, ale... To właśnie "ale" dominowało w grze Turków. Niby znacząco poprawili się pod wodzą włoskiego szkoleniowca, ale od czasu do czasu powtarzają stare błędy. Więcej pozytywnego zamieszania w ich grze pojawiło się w drugiej połowie, kiedy to na murawie zameldował się Kenan. Zawodnik Juventusu ostatnio zmagał się z lekką kontuzją.

Komentarze
Prześlij komentarz