było blisko

     Spotkanie Elche vs Real Madrid (2-3) miało być łatwe i przyjemne, a tymczasem druga połowa zamieniła się w horror. Dla Królewskich i ich sympatyków. Los Blancos dobrze wyglądali w pierwszej połowie, dominowali i zdobyli dwa gole (Arda i Mbappe), chociaż mogli znacznie więcej. I gdyby zdobyli kolejne dwie bramki, to ten mecz byłby zamknięty, a Elche pewnie straciłoby ochotę na cokolwiek. Tymczasem w drugiej połowie Real znowu popełniał głupie błędy w obronie. Raz się może zdarzyć, ale doprowadzić do remisu... to jest sztuka. 

    Na szczęście Mourinho to nie Carlo i Portugalczyk rotuje, a także szybciej i częściej przeprowadza stosowne zmiany. Teraz też miał nosa. Espi w ostatnich minutach zdobył gola, który zapewnił Królewskim jakże cenne 3 punkty. 

    Arda MVP

Komentarze