fuera!

     Sędziowanie w meczu Real Madrid vs Girona (1:1) to jawna kpina. Ewidentny faul na Mbappe i ewidentny rzut karny, ale "sędzia" oczywiście twierdzi, że wszystko jest w porządku. Jakie to typowe. Jak Real skarży się na sędziowanie, to przesadza, trzeba umieć przegrywać z godnością itp, itd. Ale jak barcelonka skarży się na sędziowanie (chociaż twierdziła, że nie będzie się skarżyć, bo ten tak zwany klub jest ponad tym), to skandal, ustawiona liga, sędzia skrzywdził biedny klubik itp. itd. Ot, podwójne standardy. Ale nic nowego. I tylko niedobrze się robi, jak się patrzy na takie przekręty. 


    Aha, gola dla Królewskich strzelił Fede. To była bardzo efektowna bramka. 


Komentarze