Derby Mediolanu dla Interu, Jese ratuje Real

   Dzisiejszego wieczoru szykowały się nam dwa hity: Valencia vs Real i Derby Mediolanu. Żadne nie było aż tak porywające, ale w sumie padło 6 bramek, więc nie można narzekać. 
   Pierwsza połowa meczu Interu z Milanem była nudna. Ożywienie nastąpiło dopiero po przerwie, ale też nie mieliśmy jakiś huraganowych ataków. Pierwsza i zarazem jedyna bramka (ale za to jaka!) padła w 85`, a jej autorem został Palacio. Zawodnik Interu, który występował na San Siro w roli gospodarza, skierował piłkę do siatki podeszwą buta! 
   W 92` czerwoną kartkę za popchnięcie rywala zobaczył Muntari i Milan kończył w 10, tyle że wynik już nie uległ zmianie. 


Inter - Milan
1:0
Bohater Interu Rodrigo Palacio. 
W meczu przeciwko Interowi Kaka dostąpił zaszczytu noszenia kapitańskiej opaski. Zadziwiające, że znowu gra dobrze. W Realu jakoś nie potrafił.

   Spotkanie pomiędzy Valencią a Realem było bardziej emocjonujące. Obfitowało też w bramki, choć drugi gol dla Realu był ze spalonego. 
   Sporo można by też powiedzieć, czy napisać o pracy sędziego, ale lepiej skupić się na CR7. To z pewnością nie był jego mecz. Jedno podanie - strzał - pudło! Kolejne podanie - strzał - kolejne pudło! Ale od czego ma się kolegów? Di Maria w 28` wyprowadził Królewskich na prowadzenie, które stracili w 34` po golu Piattiego i, które odzyskali 6 minut później za sprawą Portugalczyka właśnie. (Asystą popisał się Di Maria.)
   Niestety, w 62` Mathieu ponownie doprowadził do remisu. I kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, Jese zapewnił Realowi jakże cenne 3 punkty. 
   W 82` dostał kapitalne podanie od Modricia i nieatakowany przez nikogo strzelił z ostrego kąta. Guaita powinien to obronić, ale... Co ja się będę czepiać? Wychowanek Los Blancos spełnił swoje zadanie i tyle. 

Valencia - Real
2:3

Di Maria po strzeleniu bramki.
Bohater Królewskich Jese.
Xabi Alonso - podpisze nową umowę z Realem, czy nie podpisze? 

Komentarze