miły wieczór na Bernabeu

     Nareszcie! Takie mecze chce się oglądać. Real Madrid pewnie wygrał z Realem Sociedad 4:1, a Vini został MVP spotkania. Brazylijczyk strzelił dwie bramki i to obie z rzutów karnych. Tym samym godnie zastąpił Mbappe, który całe spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych. Francuz już od dłuższego czasu narzeka na kolano, ale ma być gotowy na Benfica. 


    W wyjściowym składzie pojawił się za to Trent, który zaliczył asystę przy golu Gonzalo. Zdrowy Anglik to postrach napastników. Od początku zagrał także Rüdiger, a swoje minuty dostali również Carvajal i Alaba, którzy podobno byli bardzo niezadowoleni ze swoich ról w zespole. Ponoć obaj już wcześniej byli gotowi do gry, ale Arbeloa ich nie wystawiał. 

    Spotkanie otworzył Gonzalo w 5'. W 21' Oyarzabal pewnie wykorzystał rzut karny, ale goście cieszyli się ledwie kilka minut. W 25' także Real z Madrytu otrzymał rzut karny, a tego na gola zamienił Vini. Królewscy na tym jednak nie skończyli. W 31' bombę nie do obrony posłał Fede, który dzisiaj wyszedł z kapitańską opaską na ramieniu. Goście ewidentnie mieli problem. A Los Blancos? W 48' otrzymali drugi rzut karny i tego też pewnie wykorzystał Vini. Po tym golu Sociedad wyraźnie stracił ochotę na dalszą grę. 


Komentarze