W pierwszym meczu 1/8 finału Kanada przegrała z Maroko 0:3. Pierwsza połowa nie była spektakularna, ale w drugiej Maroko pokazało, że jest naprawdę mocne i może zajść wysoko. To jak najbardziej zasłużona wygrana. Kanada nie pokazała nic wielkiego. A co jeszcze cieszy to fakt, że Brahim dołożył kolejne dwie asysty na tym turnieju.
W drugim meczu 1/8 Paragwaj przegrał z Francją 0:1. Jedynego gola zdobył Mbappe z rzutu karnego. Ekipa z Ameryki Południowej zaprezentowała antyfutbol w całej okazałości: faule, faule, faule, zaczepki, faule, zaczepki, anty-gra. Obrzydliwa postawa tak poszczególnych piłkarzy, jak i całego zespołu w ogóle, całkowite zaprzeczenie fair-play, którego nie chciało się i nie dało się oglądać, przy czym sędzia debil pozwalał na wszystko. Zero reakcji, zero kartek, zero totalne. Skąd FIFA wzięła takiego idiotę?! Przecież to katalońskie standardy sędziowania i grania - nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic się nie stało, czego wy chcecie? Gdyby sędziował ktoś na poziomie, to praktycznie wszyscy zawodnicy Paragwaju mieliby żółte kartki na koncie, a niektórzy wylecieliby z czerwonymi. Dobrze, że Francuzi zachowali spokój i nie dali się sprowokować. Ale trzeba przyznać, że wykazali się nie lada cierpliwością. Praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty Paragwaj tylko przeszkadzał a nie grał. A skoro ich nie interesowała gra, to po jaką cholerę w ogóle startowali w eliminacjach? Obrzydliwa ekipa.
Komentarze
Prześlij komentarz