Nie da się ukryć, że słoneczne Miami to jeden z głównych celów turystycznych w Stanach Zjednoczonych. Czym kusi to miasto poza słoneczną pogodą, która utrzymuje się niemal 365 dni w roku? Barwnym życiem nocnym, podobno najlepszymi polami golfowymi w całym kraju, sportami wodnymi, połowami na pełnym morzu, licznymi butikami i... ciekawą kuchnią. W Miami chyba każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie, nawet ci, którzy preferują zwiedzanie i poznawanie historii niż wylegiwanie się na plaży. Muzeum Sztuki Miami. Muzeum Historyczne Południowej Florydy. Średniowieczny klasztor hiszpański. Tropikalny Ogród Botaniczny Fairchilda. To tylko kilka propozycji. Minusy Miami? Przez Florydę regularnie przechodzą tornada / burze tropikalne, które potrafią wyrządzić sporo szkód. Do tego miasto do najtańszych nie należy. To także jedna z tras przerzutowych narkotyków, ale o tym w przewodnikach raczej się nie pisze.
Trochę historii... Początki miasta sięgają pierwszej stałej osady założonej przez Hiszpanów. Miało to miejsce w roku 1567. Pierwsze lata życia nie należały do najłatwiejszych. Z jednej strony osadnicy negocjowali w celu zawarcia pokoju z plemionami indiańskimi, a z drugiej wybrzeże było pustoszone przez piratów. Także do połowy lat 30. XIX wieku jedynie garstka osadników zdecydowała się na osiedlenie na tym obszarze. To właśnie Julia Tuttle - zwana "Matką Miami" - przekonała magnata kolejowego Henry Flaglera do doprowadzenia jego linii kolejowej FEC (Florida East Coast Railway) na południe, oddając połowę posiadanych gruntów w zamian za działanie Flaglera w roli planisty oraz inwestora w mieście.
Najpierw embargo na wwożone ładunki w 1925, potem huragan w 1926, który zniszczył niemal każdy budynek w mieście, a następnie krach na giełdzie w 1929 roku, zadały miastu dotkliwe ciosy. Miami z trudem się podźwignęło. Dochody przyniosły przemyt rumu podczas okresu prohibicji oraz legalizacja zakładów na wyścigach konnych z urządzeniami do rejestracji stawek w 1931.
Dzisiejsze Miami to chociażby centrum składające się z przeszło 250 międzynarodowych firm czy też najbardziej ruchliwy port jachtowy świata.
Trochę historii... Początki miasta sięgają pierwszej stałej osady założonej przez Hiszpanów. Miało to miejsce w roku 1567. Pierwsze lata życia nie należały do najłatwiejszych. Z jednej strony osadnicy negocjowali w celu zawarcia pokoju z plemionami indiańskimi, a z drugiej wybrzeże było pustoszone przez piratów. Także do połowy lat 30. XIX wieku jedynie garstka osadników zdecydowała się na osiedlenie na tym obszarze. To właśnie Julia Tuttle - zwana "Matką Miami" - przekonała magnata kolejowego Henry Flaglera do doprowadzenia jego linii kolejowej FEC (Florida East Coast Railway) na południe, oddając połowę posiadanych gruntów w zamian za działanie Flaglera w roli planisty oraz inwestora w mieście.
Najpierw embargo na wwożone ładunki w 1925, potem huragan w 1926, który zniszczył niemal każdy budynek w mieście, a następnie krach na giełdzie w 1929 roku, zadały miastu dotkliwe ciosy. Miami z trudem się podźwignęło. Dochody przyniosły przemyt rumu podczas okresu prohibicji oraz legalizacja zakładów na wyścigach konnych z urządzeniami do rejestracji stawek w 1931.
Dzisiejsze Miami to chociażby centrum składające się z przeszło 250 międzynarodowych firm czy też najbardziej ruchliwy port jachtowy świata.
Komentarze
Prześlij komentarz