wymęczona remontada

     Po przerwie na reprezentacje wróciła piłka klubowa. Królewscy pokonali Leganés 3:2, ale znowu nie zachwycili. Dostępu do bramki bronił Łunin, ale trudno mieć do niego pretensje o stracone gole. W ataku za to pojawił się Arda, który wraz z Mbappe miał stanowić o sile ofensywy. Wspierać ich mieli Bellingham i Brahim, ale czy to zadziałało? Trudno powiedzieć. Wprawdzie Mbappe w 32' wykorzystał rzut karny, który wywalczył Arda, ale minutę później goście doprowadzili do remisu, a w 41' Raba dał im prowadzenie. Real wyrównał już w 47' (gol Bellinghama), lecz potem Los Blancos długo nie mogli sobie poradzić z rywalami. I gdy wydawało się, że Królewscy zanotują kolejny w tym sezonie remis, Mbappe postanowił zgarnąć te 3 punkty. W 76' podwyższył na 3:2 i chociaż było nerwowo, to Real utrzymał to prowadzenie.

Komentarze