pogrom na Bernabeu

     Gwizdanie na piłkarzy najwyraźniej przyniosło pozytywny efekt, bo w zakończonym właśnie spotkaniu RM vs AS Monaco padł wynik 6:1. Zawodnikiem meczu został Vini, który zaliczył 3 asysty i zdobył gola. 


    Pierwszy mecz Arbeloa w CL zakończył się efektownym zwycięstwem i naprawdę trudno jest się do czegokolwiek przyczepić. Bardzo dobry mecz w wykonaniu choćby Vini, Fede, Bellinghama, a więc tych piłkarzy, którzy zebrali najwięcej gwizdów. Bardzo dobry mecz także w wykonaniu Ardy i Franco, którzy naprawdę potrafią być wielcy.

    Pierwsza bramka padła już w 5'. Fede z asystą, Mbappe z golem. W 26' Francuz podwyższył na 2:0 i ta gra naprawdę mogła się podobać. W zasadzie jedyny minus to potencjalny uraz Asencio. Młody Hiszpan już nie wyszedł na drugą połowę. Zastąpił go Ceballos. 

    W 51' na listę strzelców wpisał się Franco. Argentyńczyk odzyskuje miejsce w składzie i odwdzięcza się bramką. Miło. Oby tak dalej. Przy okazji drugą asystę zaliczył Vini. Co warto zauważyć, jak jeszcze w stronę piłkarza poleciały nieliczne gwizdy, tak pozostali kibice na stadionie nagrodzili jego grę brawami. Zasłużył na nie. W 55' Kehrer strzelił samobója i w tym momencie Monaco wyglądało naprawdę bardzo słabo. UEFA podała na swojej stronie, że gol, owszem był samobójem, ale asystę przy nim zaliczyła na konto Brazylijczyka. W 63' gola zdobył Vini. Komu tym razem przypadła asysta? Tym razem to zasługa Turka. 

    W 72' Teze odpowiedział honorowym trafieniem. Rozdrażniony Real podwyższył wynik dokładnie 8 minut później. Fede asystuje, a Bellingham cieszy się z trafienia. 

    Dzięki tej wygranej Królewscy są na 2 miejscu w zbiorowej tabeli. Mają tyle samo punktów co Bayern, który gra jutro. Tak czy inaczej Królewscy będą w najlepszej 8 na koniec fazy grupowej. 


Komentarze