godne pożegnanie z Bernabeu

     W ostatniej ligowej kolejce Real Madrid podjął u siebie Athletic Bilbao. Królewscy wygrali 4:2, a z goli kolejno cieszyli się Gonzalo 12' (asysta Carvajal), Bellingham 41', Mbappe 51' i Brahim 88'. Z kolei dla gości bramki zdobyli Gorka Guruzeta w 45' +1' i Urko Izeta 91'. I jak gole oczywiście cieszą, tym bardziej, że wszystkie były urodziwe, tak po ostatnim gwizdku sędziego chyba każdy kibic Los Blancos na stadionie uronił łzę. Z Królewskimi żegnają się Alaba i Carvajal. Szczególnie boli odejście kapitana. Hiszpan zawsze dawał z siebie wszystko i był prawdziwym wzorem do naśladowania. Niestety, ostatnio nie miał dobrej passy: kontuzje, konflikt z trenerem (?), niewielka liczba minut. Tak naprawdę stało się to, co się stać musiało i co chyba wszyscy wiedzieli już od jakiegoś czasu. Historia Austriaka jest podobna. Też miał bardzo poważną kontuzję, po której miał trudności z powrotem na boisko i utrzymaniem odpowiedniej formy. 

    Z Królewskimi najprawdopodobniej pożegnał się także Ceballos, który wprawdzie ma jeszcze rok ważnego kontraktu, ale tyle się ostatnio pisało o jego konflikcie z trenerem i o tym, że ma rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron, że to jest możliwe. Hiszpan, któremu ewidentnie nie po drodze z trenerem, w końcu pojawił się na boisku. Arbeloa wpuścił go w 74'. 

    A tak wyglądał nasz skład:

Courtois - Carvajal (82' Manu), Asencio, Alaba (69' Huijsen), Carreras - Valverde, Bellingham (74' Ceballos), Thiago Pitarch - Mastantuono (74' Brahim), Mbappé, Gonzalo (74' Arda Güler)


    Carvajal został MVP spotkania. 

Komentarze