dno

     Spotkanie Mallorca vs Real Madrid (2:1) należy zostawić bez komentarza, bo słowa, które opisują ten mecz nie nadają się do publicznego cytowania. 

    Plusy? A są takie? Może zacznijmy od tego, że po przerwie spowodowanej przerwą na reprezentacje, wszyscy zawodnicy Królewskich wrócili do Madrytu bez kontuzji. To akurat bardzo dobra wiadomość, bo w przeszłości bywało z tym różnie. W podstawowej 11 nie wystąpił Vini, któremu Arbeloa postanowił dać odpocząć. Od pierwszych minut wystąpił za to Mbappe, którego w ataku wspierał Brahim. W bramce ponownie pojawił się Łunin, który wystąpił także w roli kapitana. Trudno mieć do niego pretensje o stracone gole. To raczej wina naszej jakże cudownej i jakże szczelnej defensywy.


    Gola dla Królewskich zdobył w 88' Eder Militão, który wraca do gry po kolejnej kontuzji. I tyle miłego.


Komentarze