Real Madrid pokonał Real Oviedo 2:0, zaś kibice na Bernabeu nie szczędzili zawodnikom gwizdów. Tyle się ostatnio pisało o atmosferze w zespole, o wzajemnych animozjach, że trudno się dziwić.
Królewscy wyszli na prowadzenie dopiero w 44'. Gola do szatni zdobył Gonzalo, który wyszedł w podstawowej 11. Hiszpan tworzył ofensywne trio wraz z Vinim i Franco, a wspierał ich Brahim. Mbappe rozpoczął spotkanie na ławce. Wszedł w drugiej połowie, podobnie zresztą jak Bellingham czy Carvajal, który otrzymał oklaski. Hiszpan ma odejść latem z klubu. Póki co już wiemy, że nie pojedzie na Mundial. Nie ma go na liście. Z Mundialem żegna się też Camavinga, który również nie otrzymała powołania. I może dobrze. Zostanie w Madrycie, odpocznie i porządnie przygotuje się do nowego sezonu, bo dobre występy przeplata z bardzo złymi.
Drugi gol padł w 80'. Jego autorem został Bellingham. Real Oviedo? Już wcześniej było wiadomo, że goście spadają z ligi. Wielkiej gry nie było, ale chyba nawet nikt się nie spodziewał, że będą fajerwerki.

Komentarze
Prześlij komentarz