Hiszpania pokonała Portugalię 1:0, a zwycięski gol padł w 91'. CR7 właśnie oświadczył, że to był jego ostatni Mundial w karierze. Jeszcze nie wie czy definitywnie zawiesi buty na kołku, czy nie, bo nie chce podejmować tak ważnej decyzji pod wpływem chwili. Nie mniej jednak koniec kariery wydaje się blisko.
Jakoś 2 dni przed startem meczu USA vs Belgia (1:4) FIFA poinformowała, że zawodnik USA - Folarin Balogun - który w poprzednim meczu zobaczył czerwoną kartkę i zgodnie z przepisami powinien pauzować w następnym meczu (a więc w starciu z europejską ekipą), jednak będzie mógł zagrać. Dlaczego? Bo pomarańczowy idiota z przerostem ego i z dyktatorskimi zapędami zadzwonił do swojego łysego kumpla z FIFA, żeby ponownie rozpatrzyli karę. I łysy z FIFA się oczywiście zgodził, wszak to jego kumpel od korupcji. Efekt? Belgia wk*rwiona. UEFA wk*rwiona. Kibice wk*rwieni. I nawet jeśli ktoś nie był fanem Belgów, to w starciu z USA im kibicował. Choćby po to, żeby sprawiedliwości stało się zadość. I co się stało? Belgia wygrała w zasadzie bez większych problemów. A gole strzelali: De Ketelaere (9', 33'), Vanaken 57' i Lukaku 93'. A dla gospodarzy Tillman w 31'.
Komentarze
Prześlij komentarz